Woda stała w słońcu
jednoaktowa rozmowa przy trasie

Osoby
FUNDACJA
CZŁOWIEK
BIEGNĄCY
GŁOSY I POSTACIE Z TRASY
Scena przedstawia fragment drogi. Niby trasy maratonu, niby życia. Nikt tego nie tłumaczy. Nie trzeba.
Po prawej stronie stoi prosty punkt z wodą. Drewniany stół, duży turystyczny bidon z kranikiem, kubki, bandaż, kilka jabłek, kromki chleba zawinięte w papier, nożyczki, sznurek, stara książka, kawałek płótna i mała apteczka.
Na kilku kubkach widnieje napis: „Fundacja Artystyczna Drugi Akt”.
W głębi droga. Długa, jasna, trochę bezlitosna. Co jakiś czas przebiegają ludzie. Jedni pewnie, inni już tylko z przyzwyczajenia. Słychać kroki, oddechy i krótkie okrzyki.
CZŁOWIEK siedzi przy krawędzi trasy. Nie wygląda efektownie. Nie leży jak bohater po bitwie. Raczej jak ktoś, kto nagle usiadł i zorientował się, że nie ma ochoty wstawać.
FUNDACJA stoi przy stole. Ma podwinięte rękawy. Nie ma plakietki, megafonu ani miny osoby, która zaraz będzie zbawiać świat. Nalewa wodę do kubka.
GŁOSY Z TRASY
Dalej!
Nie zatrzymuj się!
Meta czeka!
Szybciej! Szybciej!
CZŁOWIEK krzywi się. FUNDACJA podchodzi z kubkiem.
FUNDACJA
Wody?
CZŁOWIEK
Nie biorę udziału.
FUNDACJA
Ja też nie. Stoję.
CZŁOWIEK
Nie potrzebuję pomocy.
FUNDACJA
To dobrze. Pytanie było o wodę, nie o adopcję.
CZŁOWIEK
Fundacje zawsze zaczynają od czegoś małego.
FUNDACJA
Oczywiście. Banki od uśmiechu, państwo od formularza, fundacje od kubka.
CZŁOWIEK
A potem zdjęcie, wzruszający opis i numer konta.
FUNDACJA
Zdjęcie na razie odpada. Nie masz dostatecznie wdzięcznej miny.
CZŁOWIEK
Czyli numer konta zostaje?
FUNDACJA
Jeśli zmieści się na kubku.
CZŁOWIEK
Za darmo?
FUNDACJA
Woda?
CZŁOWIEK
No chyba nie kubek.
FUNDACJA
Kubek też. Nie przywiązuj się, fundacyjny majątek jest skromny.
CZŁOWIEK
Nie ma nic za darmo.
FUNDACJA
Jest. Na przykład cudza opinia. Zwykle dostaje się ją bez pytania.
CZŁOWIEK
Wiedziałem, że zaraz dojdziemy do pieniędzy.
FUNDACJA
Ty doszedłeś. Imponujące tempo jak na człowieka, który siedzi.
Podaje mu wodę. CZŁOWIEK bierze kubek nieufnie.
CZŁOWIEK
Ciepła.
FUNDACJA
Stała w słońcu.
CZŁOWIEK
To trzeba było postawić w cieniu.
FUNDACJA
Ciebie też trzeba było postawić na mecie. Dzień pełen niedociągnięć.
CZŁOWIEK
A ty zawsze taka miła?
FUNDACJA
Nie. Czasami nie mam wody.
CZŁOWIEK pije. Zauważa napis na kubku.
CZŁOWIEK
„Fundacja Artystyczna Drugi Akt”.
FUNDACJA
Gratuluję. Napis był podstępnie duży.
CZŁOWIEK
Wiedziałem, że jesteś z fundacji.
FUNDACJA
Kubek, stół i darmowa woda. Sherlock Holmes może spać spokojnie.
CZŁOWIEK
Każda fundacja wygląda tak samo. Najpierw ciepłe słowa, potem smutna historia, a na końcu: „wpłać”.
FUNDACJA
Nie każda. Niektóre mają jeszcze galę, ściankę i celebrytę trzymającego czek.
CZŁOWIEK
Ale pieniądze zbieracie?
FUNDACJA
Zbieramy.
CZŁOWIEK
Nawet nie zaprzeczasz?
FUNDACJA
Chcesz, żebym się zarumieniła i powiedziała, że żyjemy z fotosyntezy?
CZŁOWIEK
Czyli jednak chodzi o kasę.
FUNDACJA
Między innymi. Klej, papier, paliwo i jedzenie uparcie nie przyjmują dobrych intencji.
CZŁOWIEK
A na co konkretnie zbieracie?
FUNDACJA
Na działania Fundacji.
CZŁOWIEK
„Działania”. Świetne słowo. Prawie tak pojemne jak „projekt”.
FUNDACJA
I „dobro”. Dobrem można przykryć wszystko, zwłaszcza brak rachunków.
CZŁOWIEK
Przynajmniej to wiesz.
FUNDACJA
Pracuję w fundacji, nie straciłam kontaktu z rzeczywistością.
CZŁOWIEK
Kto na tym zarabia?
FUNDACJA
Ludzie, którzy wykonują pracę.
CZŁOWIEK
Czyli zarabiacie na darowiznach.
FUNDACJA
Nie. Zarabiamy na pracy. Darowizny pokrywają to, czego sama praca jeszcze nie pokrywa.
CZŁOWIEK
Zgrabne.
FUNDACJA
Nie ma być zgrabne. Ma się zgadzać.
CZŁOWIEK
Na cudzym nieszczęściu można nieźle zarobić.
FUNDACJA
Można. Niektórzy zrobili z niego model biznesowy, inni kampanię wizerunkową.
CZŁOWIEK
A wy?
FUNDACJA
My wolimy zarabiać na własnej pracy. Cudze nieszczęście ma już wystarczająco dużo kosztów.
CZŁOWIEK
I mam wam uwierzyć?
FUNDACJA
Nie. Wiara jest od innych instytucji. Nas możesz sprawdzić.
CZŁOWIEK
Co mam sprawdzać?
FUNDACJA
Sprawozdania, umowy, wydatki, efekty. Wszystko poza miną prezesa na zdjęciu.
CZŁOWIEK
Dlaczego poza miną?
FUNDACJA
Bo można mieć uczciwą księgowość i fatalną twarz do fotografii.
CZŁOWIEK
Fundacja naprawdę namawia mnie, żebym jej nie ufał?
FUNDACJA
Namawiam cię, żebyś nie wyłączał myślenia tylko dlatego, że ktoś przemawia łagodnym głosem i drukuje wielkimi literami słowo „POMAGAMY”.
CZŁOWIEK
Wy nie pomagacie?
FUNDACJA
Pomagamy. Tylko czasownik nie jest jeszcze dowodem, że coś zostało zrobione.
CZŁOWIEK
Ryzykowne podejście.
FUNDACJA
Dla uczciwej fundacji — męczące. Dla nieuczciwej — bardzo ryzykowne.
CZŁOWIEK
A zdjęcia?
FUNDACJA
Jakie zdjęcia?
CZŁOWIEK
Te „przed” i „po”. Przed: człowiek w ruinie. Po: ten sam człowiek, tylko umyty i z waszym logo nad głową.
FUNDACJA
Brakuje kodu rabatowego na cierpienie.
CZŁOWIEK
Czyli nie robicie zdjęć?
FUNDACJA
Robimy, kiedy ktoś chce. Cudzej biedy nie używamy jako dekoracji do własnej dobroci.
CZŁOWIEK
Wszyscy tak mówią.
FUNDACJA
Nie wszyscy. Niektórzy od razzu zamawiają fotografa.
CZŁOWIEK
A jeśli ktoś sam chce opowiedzieć swoją historię?
FUNDACJA
To opowie. Swoim głosem, w swoim czasie i bez naszego logo przyklejonego do czoła.
Chwila ciszy. FUNDACJA bierze ze stołu kromkę chleba zawiniętą w papier.
FUNDACJA
Jadłeś?
CZŁOWIEK
Teraz zmieniasz temat?
FUNDACJA
Nie. Sprawdzam, czy cynizm nie jest twoim jedynym posiłkiem.
CZŁOWIEK
Ten chleb też jest za darmo?
FUNDACJA
Pierwsza kromka. Przy drugiej będziemy musieli napisać projekt, zatrudnić koordynatora i zrobić konferencję podsumowującą.
CZŁOWIEK
A zjeść kiedy?
FUNDACJA
Po rozliczeniu dotacji.
CZŁOWIEK odgryza kawałek chleba.
CZŁOWIEK
A co właściwie robicie poza rozdawaniem ciepłej wody i chleba objętego programem pomocowym?
FUNDACJA
Piszemy, gramy, prowadzimy warsztaty. Zajmujemy się też introligatorstwem.
CZŁOWIEK
Fundacja z nożyczkami i klejem.
FUNDACJA
Nożyczki i klej przynajmniej nie udają, że zmienią świat. Robią swoje.
CZŁOWIEK
Czyli hobby finansowane z darowizn.
FUNDACJA
„Hobby” to bardzo wygodne określenie każdej pracy, której samemu nie umie się wykonać.
CZŁOWIEK
Dotknąłem czułego miejsca?
FUNDACJA
Nie. Klej już wysechł.
CZŁOWIEK
I co robicie? Sklejacie ludziom życie?
FUNDACJA
Nie. Klej jest do papieru. Człowiekowi bardziej przydaje się zadanie niż kolejna metafora o posklejaniu życia.
CZŁOWIEK
To po co mu książka albo notes?
FUNDACJA
Żeby zrobił coś od początku do końca. Zmierzył, przyciął, zszył, oprawił i zobaczył efekt.
CZŁOWIEK
I od tego nagle wszystko będzie dobrze?
FUNDACJA
Nie. Od tego będzie miał zrobiony notes.
CZŁOWIEK
Tylko tyle?
FUNDACJA
Aż tyle. My nie sprzedajemy cudów w zestawie z klejem.
CZŁOWIEK
Mało ambitne.
FUNDACJA
Za to wykonalne. Wielkie obietnice najłatwiej składają ludzie, którzy nie zamierzają ich potem sprzątać.
CZŁOWIEK
A teatr? Po co komu teatr, kiedy ma prawdziwe problemy?
FUNDACJA
Bo prawdziwe problemy nie znikają tylko dlatego, że człowiek przestaje mówić.
CZŁOWIEK
Czyli wyciągacie go na scenę i każecie opowiedzieć traumę?
FUNDACJA
Nie. Trauma nie jest biletem wstępu.
CZŁOWIEK
To co ma opowiadać?
FUNDACJA
Tekst.
CZŁOWIEK
Cudzy?
FUNDACJA
Na początku często łatwiej powiedzieć cudze zdanie niż własne.
CZŁOWIEK
Czyli chowanie się za rolą.
FUNDACJA
Na początku. Człowiek wychodzi z kryjówki wtedy, kiedy czuje się bezpiecznie, a nie kiedy ktoś wyciąga go za nogę.
CZŁOWIEK
Ładnie powiedziane.
FUNDACJA
W praktyce wygląda mniej ładnie. Ktoś przychodzi, siada pod ścianą i przez godzinę nic nie mówi.
CZŁOWIEK
Na warsztacie teatralnym?
FUNDACJA
Tak.
CZŁOWIEK
I za to też bierzecie pieniądze?
FUNDACJA
Nie płacimy od wypowiedzianego słowa. To warsztat, nie infolinia.
CZŁOWIEK
To co on tam robi?
FUNDACJA
Jest.
CZŁOWIEK
Ambitny program.
FUNDACJA
Dla kogoś, kto od miesięcy nigdzie nie przyszedł, samo przekroczenie drzwi bywa ambitne.
CZŁOWIEK
A później?
FUNDACJA
Później może ustawić krzesło. Podać rekwizyt. Sprawdzić dźwięk. Przeczytać jedno zdanie.
CZŁOWIEK
Jedno?
FUNDACJA
Jeżeli będzie chciał.
CZŁOWIEK
A jeśli nie będzie?
FUNDACJA
To nie przeczyta.
CZŁOWIEK
I pozwolicie mu tak siedzieć?
FUNDACJA
Wyobraź sobie. Bez przesłuchania, bez publicznego zwierzenia i bez fotografii z podpisem „jego pierwszy krok”.
CZŁOWIEK
Mało medialne.
FUNDACJA
Człowiek w ciszy fatalnie się klika.
CZŁOWIEK
Czyli robicie terapię, tylko nie nazywacie jej terapią.
FUNDACJA
Nie. Od terapii są terapeuci.
CZŁOWIEK
Wygodna odpowiedź.
FUNDACJA
Odpowiedzialna. Udawanie terapeuty bez przygotowania to nie pomoc. To niebezpieczne przedstawienie ze źle dobraną obsadą.
CZŁOWIEK
A wy jaką macie obsadę?
FUNDACJA
Artystyczną i rzemieślniczą. Dlatego dajemy tekst, scenę, papier, narzędzia i pracę. Nie stawiamy diagnoz przy terminalu płatniczym.
CZŁOWIEK
Czyli nie leczycie?
FUNDACJA
Nie. I nie sprzedajemy uzdrowienia w trzech wygodnych ratach.
CZŁOWIEK
Nie ratujecie?
FUNDACJA
Nie używamy tego słowa. Za często stawia pomagającego na pomniku, zanim jeszcze zrobi cokolwiek pożytecznego.
CZŁOWIEK
To co właściwie dajecie?
FUNDACJA
Miejsce, zadanie i czas. Czasem materiały, dojazd albo jedzenie. Czasem pomoc w napisaniu pisma czy znalezieniu kursu.
CZŁOWIEK
I fryzurę?
FUNDACJA
Jeżeli będzie potrzebna.
CZŁOWIEK
Fundacja Artystyczna robi ludziom fryzury?
FUNDACJA
Nie własnoręcznie. Mamy granice odwagi.
CZŁOWIEK
Fryzura ma komuś zmienić życie?
FUNDACJA
Nie. Może tylko sprawić, że przez jeden poranek lustro przestanie być wrogiem.
CZŁOWIEK
I znowu ładne zdanie.
FUNDACJA
Praktyczne. Rozmowa o pracę zaczyna się, zanim człowiek zdąży otworzyć usta.
CZŁOWIEK
Czyli poprawiacie opakowanie?
FUNDACJA
Nie. Pomagamy człowiekowi stanąć przed lustrem bez potrzeby przepraszania za to, że istnieje.
CZŁOWIEK
A jeśli problem jest większy niż fryzura?
FUNDACJA
Zwykle jest.
CZŁOWIEK
To po co zaczynać od takiej drobnostki?
FUNDACJA
Bo od problemu większego niż człowiek trudno zacząć. Od umycia włosów, zjedzenia obiadu albo zszycia kilku kartek — trochę łatwiej.
CZŁOWIEK
Czyli wielka Fundacja od małych rzeczy.
FUNDACJA
Wielkie rzeczy mają już dość rzeczników. Małe ciągle czekają, aż ktoś je zrobi.
Do punktu z wodą podbiega BIEGNĄCY. Jest spocony, zdyszany i wyraźnie przekonany, że jego pośpiech jest najważniejszym wydarzeniem dnia.
BIEGNĄCY
Woda. Szybko.
FUNDACJA podaje mu kubek. BIEGNĄCY wypija wodę i natychmiast się krzywi.
BIEGNĄCY
Ciepła.
FUNDACJA
Stała w słońcu.
BIEGNĄCY
To trzeba było postawić w cieniu.
FUNDACJA
Cień nie przeszedł naboru.
BIEGNĄCY
Co?
FUNDACJA
Woda jest. Proszę się nie rozpraszać.
BIEGNĄCY
Moglibyście to lepiej zorganizować.
FUNDACJA
Skargi przyjmujemy w kubku obok.
BIEGNĄCY
Bardzo zabawne.
FUNDACJA
Nie celowałam w bardzo. Bardzo wymaga dodatkowego finansowania.
BIEGNĄCY odstawia kubek byle gdzie.
BIEGNĄCY
Następnym razem postawcie wodę w cieniu.
FUNDACJA
Zapiszę zaraz po „dziękuję”.
BIEGNĄCY odstawia kubek byle gdzie i odbiega.
CZŁOWIEK parska śmiechem.
CZŁOWIEK
Sympatyczny.
FUNDACJA
Brzmiał znajomo.
CZŁOWIEK
On?
FUNDACJA
„Ciepła. Trzeba było postawić w cieniu”.
CZŁOWIEK
Ja tylko zwróciłem uwagę.
FUNDACJA
On też. Tyle że w wersji sprinterskiej.
CZŁOWIEK
Ja przynajmniej nie powiedziałem, żebyście to lepiej zorganizowali.
FUNDACJA
Nie. Ty przeprowadziłeś pełny audyt cienia.
CZŁOWIEK
To było co innego.
FUNDACJA
Oczywiście. Twoja pretensja była siedząca.
CZŁOWIEK
Chcesz powiedzieć, że jestem taki jak on?
FUNDACJA
Nie. Oboje nie lubicie ciepłej wody. To trochę za mało na diagnozę.
CZŁOWIEK
Cham.
FUNDACJA
Ty miałeś więcej czasu, żeby to lepiej sformułować.
CZŁOWIEK
I takim też pomagacie?
FUNDACJA
Tobie podałam.
CZŁOWIEK patrzy na nią urażony. Po chwili zerka na kubek porzucony przez BIEGNĄCEGO. Podnosi go i stawia na stole.
CZŁOWIEK
To nie znaczy, że go lubię.
FUNDACJA
Woda nie sprawdza sympatii.
CZŁOWIEK
A szkoda. Mielibyście mniej roboty.
FUNDACJA
I znacznie mniej ludzi.
CZŁOWIEK
Nie wkurzył cię?
FUNDACJA
Wkurzył.
CZŁOWIEK
Nie wyglądasz.
FUNDACJA
Fundacja też ma układ nerwowy. Tylko nie wpisujemy go do statutu.
CZŁOWIEK
Myślałem, że macie wyłącznie dobre intencje.
FUNDACJA
Mamy jeszcze cierpliwość. Ale nie należy jej mylić z abonamentem bez limitu.
CZŁOWIEK
I co robisz, kiedy kończy ci się ta cierpliwość?
FUNDACJA
Kończę rozmowę.
CZŁOWIEK
Po prostu?
FUNDACJA
Tak. Fundacja nie jest karą za cudze zachowanie.
CZŁOWIEK
A pomoc?
FUNDACJA
Pomoc też można przerwać.
CZŁOWIEK
Czyli pomagacie pod warunkiem.
FUNDACJA
Każda odpowiedzialna pomoc ma warunki. Nawet plaster ma instrukcję użycia.
CZŁOWIEK
A gdzie bezinteresowność?
FUNDACJA
Bezinteresowna nie znaczy bezmyślna.
CZŁOWIEK
Czyli jak ktoś nie umie się zachować, zostawiacie go?
FUNDACJA
Nie. Ale możemy zmienić sposób pomagania.
CZŁOWIEK
Na jaki?
FUNDACJA
Taki, który pomaga, zamiast wygodnie podtrzymywać problem.
CZŁOWIEK
Skąd wiecie, że ktoś was wykorzystuje?
FUNDACJA
Nie zawsze wiemy.
CZŁOWIEK
Fundacja czegoś nie wie?
FUNDACJA
Cicho. Jeszcze ktoś usłyszy i cofnie nam status organizacji wszechwiedzącej.
CZŁOWIEK
Czyli można was oszukać.
FUNDACJA
Można.
CZŁOWIEK
I co wtedy?
FUNDACJA
Wyciągamy wnioski.
CZŁOWIEK
A pieniądze?
FUNDACJA
Pieniądze zwykle wychodzą pierwsze.
CZŁOWIEK
Nie wściekacie się?
FUNDACJA
Wściekamy. Tylko złość nie jest planem naprawczym.
CZŁOWIEK
A jeśli ktoś wraca po pomoc trzeci, czwarty, piąty raz?
FUNDACJA
Pytamy, dlaczego poprzednia nie zadziałała.
CZŁOWIEK
Bo chce dostać więcej za darmo.
FUNDACJA
Może. Albo dostał nie to, czego potrzebował.
CZŁOWIEK
Zawsze znajdziesz człowiekowi usprawiedliwienie?
FUNDACJA
Nie. Ale podejrzenie też bywa leniwe. Szybko daje odpowiedź i nie musi już niczego sprawdzać.
CZŁOWIEK
Teraz pijesz do mnie?
FUNDACJA
Nie. Ty już wypiłeś.
CZŁOWIEK spogląda na pusty kubek.
CZŁOWIEK
A darczyńcy? Oni też stawiają warunki.
FUNDACJA
Mogą.
CZŁOWIEK
I musicie je przyjąć.
FUNDACJA
Nie musimy.
CZŁOWIEK
Odmówicie pieniędzy?
FUNDACJA
Jeśli są za drogie.
CZŁOWIEK
Pieniądze za drogie?
FUNDACJA
Najdroższe bywają te, które ktoś daje „za darmo”.
CZŁOWIEK
Na przykład?
FUNDACJA
„Dam wam dziesięć tysięcy, ale chcę zdjęcie człowieka, któremu pomogliście. Najlepiej smutnego przed i szczęśliwego po”.
CZŁOWIEK
Darczyńca chce tylko zobaczyć efekt.
FUNDACJA
Efekt może zobaczyć. Nie musi przy okazji oglądać cudzej twarzy, domu i zawartości lodówki.
CZŁOWIEK
Ale dał pieniądze.
FUNDACJA
Kupił prawo do rozliczenia. Nie kupił człowieka.
CZŁOWIEK
A sponsor?
FUNDACJA
Sponsor może dostać logo na plakacie. Nie na czyimś czole.
CZŁOWIEK
A jeśli bez tego nie da pieniędzy?
FUNDACJA
To nie da.
CZŁOWIEK
Łatwo powiedzieć, kiedy ich potrzebujecie.
FUNDACJA
Właśnie wtedy najtrudniej. Dlatego wtedy trzeba powiedzieć.
CZŁOWIEK
Czyli macie zasady.
FUNDACJA
Kilka. Trzymamy je między apteczką a debetem.
CZŁOWIEK
A jak debet wygra?
FUNDACJA
To nie będziemy mieli Fundacji.
CZŁOWIEK
I co wtedy?
FUNDACJA
Będziemy mieli przynajmniej czyste sumienie i bardzo nieczystą księgowość.
CZŁOWIEK
To nie brzmi rozsądnie.
FUNDACJA
Dlatego staramy się, żeby debet nie wygrał.
CZŁOWIEK
Co wy właściwie macie z tego pomagania?
FUNDACJA
Faktury. Telefony po godzinach. Klej na ubraniu.
CZŁOWIEK
Poważnie pytam.
FUNDACJA
Czasem ktoś przychodzi drugi raz.
CZŁOWIEK
I to wszystko?
FUNDACJA patrzy na kubek, który CZŁOWIEK podniósł po BIEGNĄCYM.
FUNDACJA
Czasem jeszcze odstawi po kimś kubek.
CZŁOWIEK
Nie wzruszaj się. Denerwował mnie bałagan.
FUNDACJA
Oczywiście. Najlepsze uczynki zawsze zaczynają się od irytacji.
CZŁOWIEK
A jeśli ktoś nie ma pieniędzy, żeby wam pomagać?
FUNDACJA
To nie daje pieniędzy.
CZŁOWIEK
I już?
FUNDACJA
Może kogoś podwieźć. Przeczytać pismo. Pomóc napisać CV. Przynieść obiad. Wykonać telefon.
CZŁOWIEK
Każdy może pomagać?
FUNDACJA
Nie. Niektórzy powinni zacząć od tego, żeby nie pogarszać sytuacji.
CZŁOWIEK
A ja?
FUNDACJA
Na razie nie pogorszyłeś.
CZŁOWIEK
Wysoka ocena.
FUNDACJA
Dopiero zaczynasz. Nie chciałam stawiać poprzeczki przy mecie.
CZŁOWIEK
Ty sobie ze mnie kpisz?
FUNDACJA
Życzliwie.
CZŁOWIEK
To ma być życzliwe?
FUNDACJA
Wersja nieżyczliwa jest odpłatna.
CZŁOWIEK
Oczywiście.
FUNDACJA
Terminal stoi w cieniu.
CZŁOWIEK
Dużo wiesz o pomocy, która ma ukryty rachunek.
FUNDACJA
Nie nauczyłam się tego z broszury.
CZŁOWIEK
Czyli?
FUNDACJA
Byłam po drugiej stronie kubka.
CZŁOWIEK
Ktoś ci pomógł?
FUNDACJA
Tak.
CZŁOWIEK
I jeszcze masz pretensje?
FUNDACJA
Właśnie na tym polegała umowa. Miałam ich nie mieć.
CZŁOWIEK
Może jesteś po prostu niewdzięczna.
FUNDACJA
Bardzo wygodne słowo. Zamyka usta szybciej niż regulamin.
CZŁOWIEK
Jeśli ktoś ci pomógł, wypada być wdzięcznym.
FUNDACJA
Byłam wdzięczna za pomoc. Nie za upokorzenie dołączone w pakiecie.
CZŁOWIEK
Jakie upokorzenie?
FUNDACJA
Takie, które ciągle przypomina, kto daje, a kto ma pamiętać swoje miejsce.
CZŁOWIEK
Może ten ktoś chciał dla ciebie dobrze.
FUNDACJA
Może. Dobre intencje nie mają jednak immunitetu.
CZŁOWIEK
Czyli pomógł źle?
FUNDACJA
Pomógł tak, żebym nie zapomniała, komu zawdzięczam każdy następny krok.
CZŁOWIEK
Może bał się, że znowu upadniesz.
FUNDACJA
A może bał się, że wstanę i przestanę go potrzebować.
CZŁOWIEK milknie na chwilę.
CZŁOWIEK
Mocne oskarżenie.
FUNDACJA
Jeszcze mocniejsza była smycz. Tylko nazywała się troską.
CZŁOWIEK
Smycz?
FUNDACJA
„Pomagam ci, więc wiem lepiej”. „Pomagam ci, więc masz mnie słuchać”. „Pomagam ci, więc nie wolno ci odejść”.
CZŁOWIEK
Może naprawdę wiedział lepiej.
FUNDACJA
Może. Ale pomoc nie jest pełnomocnictwem do cudzego życia.
CZŁOWIEK
Każdy pomagający ma z tego jakąś korzyść.
FUNDACJA
Oczywiście.
CZŁOWIEK
Oczywiście?
FUNDACJA
Pomaganie może dawać sens, satysfakcję, spokój. Czasem poprawia reputację, czasem dobrze wygląda w sprawozdaniu.
CZŁOWIEK
Czyli wy też robicie sobie dobrze.
FUNDACJA
Pewnie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy drugi człowiek musi zapłacić za nasze dobre samopoczucie własną godnością.
CZŁOWIEK
A jeśli ktoś pomaga, bo chce czuć się potrzebny?
FUNDACJA
Niech się czuje. Byle nie pilnował, żeby tamten pozostał bezradny.
CZŁOWIEK
Bo przestanie być potrzebny?
FUNDACJA
Właśnie.
CZŁOWIEK
Czyli pomagający też może wykorzystywać?
FUNDACJA
Może. Bezradny człowiek bywa dla niektórych bardzo użyteczny.
CZŁOWIEK
Do czego?
FUNDACJA
Do poprawiania własnego obrazu. Do zbierania wdzięczności. Do udowadniania sobie i innym, jakim jest się dobrym człowiekiem.
CZŁOWIEK
A może po prostu chce usłyszeć „dziękuję”?
FUNDACJA
„Dziękuję” jest miłe. Gorzej, kiedy staje się ratą bez terminu spłaty.
CZŁOWIEK
Ty naprawdę nie lubisz wdzięczności.
FUNDACJA
Nie lubię długu przebranego za wdzięczność.
CZŁOWIEK
Jaka różnica?
FUNDACJA
Wdzięczność pozwala odejść. Dług ciągle woła z tyłu: „Pamiętaj, komu wszystko zawdzięczasz”.
CZŁOWIEK
A wy co zrobicie inaczej?
FUNDACJA
Spróbujemy pomagać tak, żeby człowiek z czasem przestał nas potrzebować.
CZŁOWIEK
Fatalny model biznesowy.
FUNDACJA
Dla biznesu — fatalny. Dla pomocy — jedyny uczciwy.
CZŁOWIEK
A jeśli odejdzie bez podziękowania?
FUNDACJA
To odejdzie.
CZŁOWIEK
I nie będzie ci przykro?
FUNDACJA
Może będzie.
CZŁOWIEK
I co wtedy?
FUNDACJA
Poradzę sobie. Moje uczucia nie są jego kolejnym obowiązkiem.
CZŁOWIEK
Łatwo powiedzieć.
FUNDACJA
Nie. Tylko krótko.
CZŁOWIEK
Skąd będziecie wiedzieć, że pomagacie dobrze?
FUNDACJA
Jeśli po naszej pomocy człowiek czuje się mniejszy, coś zrobiliśmy źle.
CZŁOWIEK
Czasami trzeba powiedzieć trudną prawdę.
FUNDACJA
Trudna prawda nie potrzebuje publiczności. Upokorzenie zwykle potrzebuje.
CZŁOWIEK
A jeśli człowiek podejmuje głupie decyzje?
FUNDACJA
Można mu to powiedzieć.
CZŁOWIEK
I pozwolić, żeby dalej je podejmował?
FUNDACJA
Jeśli jest dorosły i nie zagraża sobie ani innym — tak. Pomoc nie odbiera prawa do własnych błędów.
CZŁOWIEK
Czyli stoicie z boku i patrzycie, jak znowu upada?
FUNDACJA
Stoimy na tyle blisko, żeby mógł poprosić o rękę. Nie tak blisko, żeby prowadzić go na smyczy.
CZŁOWIEK próbuje wstać. Robi to zbyt szybko i zachwiewa się. FUNDACJA nie rzuca się natychmiast w jego stronę.
CZŁOWIEK
Nie pomożesz?
FUNDACJA
Chcesz, żebym pomogła?
CZŁOWIEK
Przecież widzisz, że się chwieję.
FUNDACJA
Widzę. Trudność nie odbiera ci prawa do decyzji.
CZŁOWIEK wyciąga rękę.
CZŁOWIEK
Podasz?
FUNDACJA
Podam.
FUNDACJA podaje mu rękę. Nie ciągnie go. Daje oparcie. CZŁOWIEK powoli wstaje.
CZŁOWIEK
Mogłaś zrobić to wcześniej.
FUNDACJA
Mogłam. Ale wtedy zaspokoiłabym własną potrzebę pomagania, zanim zapytałam o twoją.
CZŁOWIEK
I zawsze będziesz czekać, aż ktoś poprosi?
FUNDACJA
Nie. Jeśli będzie leciał w przepaść, nie będę negocjować formularza.
CZŁOWIEK
Nareszcie odrobina zdrowego rozsądku.
FUNDACJA
Trzymamy go pod stołem. Na specjalne okazje.
CZŁOWIEK stoi niepewnie, ale samodzielnie.
CZŁOWIEK
I co teraz?
FUNDACJA
Teraz ty decydujesz.
CZŁOWIEK
Mogę znowu usiąść?
FUNDACJA
Możesz.
CZŁOWIEK
A ty nic nie powiesz?
FUNDACJA
Mogę podsunąć krzesło. Bez tabliczki z nazwą Fundacji.
CZŁOWIEK patrzy na krzesło.
CZŁOWIEK
Nie usiądę.
FUNDACJA
Dobrze.
CZŁOWIEK
Tylko tyle?
FUNDACJA
Mogę zwołać konferencję prasową.
CZŁOWIEK
Pójdę kawałek.
FUNDACJA
Dokąd?
CZŁOWIEK
Nie wiem.
FUNDACJA
Pierwsza uczciwa odpowiedź od dłuższego czasu.
CZŁOWIEK
A ty wiesz?
FUNDACJA
Nie. Ja mam tylko wodę.
FUNDACJA bierze duży bidon z wodą i kilka kubków. Rusza powoli wzdłuż trasy. CZŁOWIEK idzie obok. Początkowo ostrożnie, sprawdzając każdy krok.
CZŁOWIEK
Myślałem, że będziemy biec.
FUNDACJA
Kto „my”?
CZŁOWIEK
No… my.
FUNDACJA
Ja nigdzie się nie zgłaszałam.
CZŁOWIEK
Przecież to trasa.
FUNDACJA
Droga. Trasę robi z niej człowiek, który koniecznie chce się z kimś ścigać.
CZŁOWIEK
Wszyscy biegną.
FUNDACJA
To jeszcze nie dowód, że wiedzą dokąd.
CZŁOWIEK
A jeśli zostanę z tyłu?
FUNDACJA
Za kim?
CZŁOWIEK
Za wszystkimi.
FUNDACJA
Bardzo tłoczna odpowiedź.
CZŁOWIEK
Nie będziesz mnie motywować?
FUNDACJA
Mogę krzyczeć: „Dasz radę!”, jeśli potrzebujesz dodatkowego hałasu.
CZŁOWIEK
A dam?
FUNDACJA
Nie wiem.
CZŁOWIEK
Beznadziejna jesteś w pomaganiu.
FUNDACJA
Za to uczciwa w prognozach.
CZŁOWIEK
Ludzie chcą usłyszeć, że będzie dobrze.
FUNDACJA
Wiem. Najlepiej z gwarancją i darmową dostawą.
CZŁOWIEK
A ty co im mówisz?
FUNDACJA
Że możemy sprawdzić, co da się zrobić dzisiaj.
CZŁOWIEK
Mało inspirujące.
FUNDACJA
Inspiracja jest kapryśna. Krzesło, obiad i autobus zwykle przyjeżdżają o konkretnej godzinie.
CZŁOWIEK
Autobus nie zawsze.
FUNDACJA
Dlatego nie zakładamy Fundacji Komunikacji Publicznej.
Idą dalej. Krok CZŁOWIEKA staje się pewniejszy.
CZŁOWIEK
A jeśli znowu usiądę?
FUNDACJA
To usiądziesz.
CZŁOWIEK
I co potem?
FUNDACJA
Zobaczymy, czy chcesz wstać.
CZŁOWIEK
A jeśli nie będę chciał?
FUNDACJA
To nie będę cię ciągnąć po asfalcie dla twojego dobra.
CZŁOWIEK
Czyli można się poddać?
FUNDACJA
Można odpocząć. Z poddawaniem się poczekaj, aż przestaniesz mylić zmęczenie z wyrokiem.
CZŁOWIEK
Znowu ładne zdanie.
FUNDACJA
Niestety. Wymsknęło mi się.
Światło zmienia się niepostrzeżenie. Droga prowadzi ku miejscu, które przypomina metę, chociaż nie ma tu triumfalnej bramy ani wiwatującego tłumu.
Na scenie pojawiają się BIEGNĄCY Z TRASY. Ci sami, którzy wcześniej mijali CZŁOWIEKA. Są spoceni, czerwoni i wyczerpani. Niektórzy kuleją. Ktoś siada na ziemi. Ktoś opiera dłonie na kolanach.
CZŁOWIEK zatrzymuje się.
CZŁOWIEK
To meta?
FUNDACJA
Wygląda podejrzanie podobnie.
CZŁOWIEK
Ale ja nie biegłem.
FUNDACJA
Zauważyłam.
CZŁOWIEK
Szedłem.
FUNDACJA
Bardzo nieregulaminowo.
CZŁOWIEK
To jakim cudem tu jestem?
FUNDACJA
Może meta nie sprawdzała stylu.
CZŁOWIEK
Oni mnie wyprzedzili.
FUNDACJA
Tak.
CZŁOWIEK
Niektórzy krzyczeli, żebym nie blokował trasy.
FUNDACJA
Też słyszałam.
CZŁOWIEK dostrzega BIEGNĄCEGO, który wcześniej narzekał na ciepłą wodę. Teraz siedzi zmęczony przy krawędzi drogi.
CZŁOWIEK
To ten.
FUNDACJA
Ten.
CZŁOWIEK
Nadal go nie lubię.
FUNDACJA
To dobra wiadomość.
CZŁOWIEK
Dlaczego?
FUNDACJA
Nie będziesz mógł udawać, że pomagasz z sympatii.
CZŁOWIEK
Wcale nie zamierzam mu pomagać.
FUNDACJA
Nic nie mówiłam.
CZŁOWIEK
Ale pomyślałaś.
FUNDACJA
Myśli nie podlegają jeszcze kontroli Fundacji.
CZŁOWIEK
Milczysz bardzo sugestywnie.
FUNDACJA
To jedna z naszych droższych usług.
CZŁOWIEK
Nienawidzę, kiedy milczysz tak głośno.
FUNDACJA uśmiecha się, ale nadal nic nie mówi.
CZŁOWIEK przejmuje od niej bidon.
CZŁOWIEK
Daj ten kubek.
FUNDACJA
Proszę.
CZŁOWIEK nalewa wodę i podchodzi do BIEGNĄCEGO.
CZŁOWIEK
Wody?
BIEGNĄCY podnosi głowę. Rozpoznaje go i spogląda z zakłopotaniem na kubek.
BIEGNĄCY
Ciepła?
CZŁOWIEK
Stała w słońcu.
BIEGNĄCY
Trzeba było postawić w cieniu.
CZŁOWIEK patrzy na niego przez chwilę.
CZŁOWIEK
Cień nie przeszedł naboru.
BIEGNĄCY uśmiecha się słabo. Bierze kubek i pije.
BIEGNĄCY
Dzięki.
CZŁOWIEK
Nie przyzwyczajaj się.
CZŁOWIEK wraca po następny kubek. Podaje wodę kolejnym osobom. Jednej, drugiej, trzeciej. Nadal robi to trochę niezgrabnie, ale już bez wahania.
FUNDACJA stoi z boku.
CZŁOWIEK
Nie pomożesz?
FUNDACJA
Świetnie sobie radzisz.
CZŁOWIEK
Nie mówiłem, że sobie nie radzę.
FUNDACJA
Właśnie dlatego nie pomagam.
CZŁOWIEK spogląda na ludzi pijących wodę.
CZŁOWIEK
Oni mnie wyprzedzili.
FUNDACJA
Tak.
CZŁOWIEK
A teraz ja podaję im wodę.
FUNDACJA
Na to wygląda.
CZŁOWIEK
To ma być jakiś symbol?
FUNDACJA
Nie. To ma być woda.
CZŁOWIEK
Tylko woda?
FUNDACJA
Zapytaj spragnionego.
CZŁOWIEK patrzy na pusty kubek w swojej dłoni.
CZŁOWIEK
Myślisz, że ja też mogę komuś pomóc?
FUNDACJA
Właśnie to robisz.
CZŁOWIEK
Bez szkolenia?
FUNDACJA
Nie mów nikomu. Stracimy finansowanie.
Z ciemniejszego końca trasy dobiega głos.
GŁOS Z TRASY
Jeszcze ktoś został z tyłu!
CZŁOWIEK odruchowo patrzy w stronę, z której sam przyszedł.
FUNDACJA również patrzy, ale nie rusza pierwsza.
CZŁOWIEK bierze dwa kubki.
CZŁOWIEK
Idziemy?
FUNDACJA
Teraz ty pytasz?
CZŁOWIEK
Nie rób z tego symbolu.
FUNDACJA
Za późno. Jesteśmy w teatrze.
Ruszają w stronę ciemniejszego końca trasy.
CZŁOWIEK
A jeśli nie będzie chciał pomocy?
FUNDACJA
To zapytasz, czy chce wody.
CZŁOWIEK
Ciepłej?
FUNDACJA
Innej nie mamy.
CZŁOWIEK
Trzeba ją było postawić w cieniu.
FUNDACJA
Możesz wpisać do raportu.
Idą dalej.
Na opuszczonym stole pozostają puste kubki, bandaż, kromka chleba i kartka z napisem:
„Fundacja Artystyczna Drugi Akt”.
Światło przez chwilę zatrzymuje się na pustym kubku.
Powoli gaśnie.
Koniec